Niedobór zbieraczy powoduje, że ponad 10% owoców na całym świecie pozostaje na drzwach. Odpowiedzieć na ten problem postanowiła firma Tevel. Jej roboty doskonale wiedzą, kiedy owoce są dojrzałe, a mogą pracować 24 godziny na dobę.

W wielu przypadkach owoce na drzewie gniją, ponieważ po prostu nie ma nikogo, kto mógłby je zerwać. Pandemia Covid-19 jeszcze pogorszyła sytuację, ponieważ blokady uniemożliwiały migrującym pracownikom sezonowym podróżowanie.

Drony unoszą się obok drzewa, zrywają jabłko, brzoskwinię lub nektarynki delikatnym ruchem ssawek i ostrożnie odkładają je do kosza. Są one wyposażone w kamery, które oceniają dokładną wielkość i kolor każdego owocu i wybierają tylko te idealnie dojrzałe. Dostarczają również sadownikom bezcenne dane – aktualizacje w czasie rzeczywistym dotyczące postępu zbiorów, czasu do jego zakończenia, zebranych ilości i poniesionych kosztów. Są połączone z platformą, więc nigdy nie zabraknie im prądu, pracują niestrudzenie dzień i noc bez przerwy, nie potrzebują jedzenia, mieszkania ani wiz, nie zatrzymują się na kawę, nie mają nic przeciwko upałowi

Fruit picking drones by Tevel Aerobotics Technologies - Future Farming

 

Roboty są teraz rozmieszczone na Wzgórzach Golan w Izraelu, zbierając gruszki, we Włoszech, gdzie zbierają jabłka, brzoskwinie i nektarynki, oraz w Kalifornii, gdzie zbierają nektarynki i śliwki. „Przeprowadzamy się do Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii oraz Azji” – mówi prezes firmy „Planujemy także wyjazd do Chin i Japonii. Każdego roku planujemy ekspansję na coraz więcej obszarów geograficznych.” Dodają także awokado i mango do listy owoców, które mogą zbierać roboty.

W obliczu kryzysu siły roboczej, który dotknął również polskich sadowników, serdecznie zapraszamy do kontaktu i zapoznania się z technologiami inteligentego rolnictwa